Opublikowano: · Olesya Haiduk

Gaslighting w związku – 12 zdań, po których zaczynasz wątpić we własne emocje

Co to jest gaslighting?

Gaslighting to forma manipulacji psychologicznej, która prowadzi do podważania czyjegoś postrzegania rzeczywistości. Osoba stosująca gaslighting może zaprzeczać faktom, zmieniać znaczenie wcześniejszych słów, minimalizować emocje drugiej osoby albo przedstawiać ją jako nieracjonalną, przewrażliwioną czy niestabilną.

W efekcie osoba doświadczająca takiego zachowania zaczyna się zastanawiać:

  • czy dobrze pamięta wydarzenia,

  • czy ma prawo czuć złość lub smutek,

  • czy jej reakcja jest adekwatna,

  • czy nie przesadza,

  • czy problem rzeczywiście istnieje,

  • czy może to z nią jest coś nie tak.

Gaslighting może pojawić się w związku, rodzinie, przyjaźni, miejscu pracy, a nawet w relacji terapeutycznej lub medycznej. W związku partnerskim jest szczególnie trudny do rozpoznania, ponieważ dotyczy osoby, której zwykle ufamy i z którą jesteśmy emocjonalnie związani.

Nie każda różnica zdań jest gaslightingiem, nie każde zapomnienie szczegółu rozmowy jest manipulacją i nie każde zdanie „inaczej to pamiętam” oznacza przemoc emocjonalną. O gaslightingu mówimy przede wszystkim wtedy, gdy podważanie Twojej perspektywy staje się powtarzalnym schematem, a jego skutkiem jest coraz mniejsze zaufanie do samej siebie.

Na początku wiesz, co się wydarzyło: pamiętasz rozmowę, wiesz, jakie słowa padły. Wiesz, że partner Cię zranił, przekroczył Twoją granicę albo zrobił coś, co wzbudziło Twój niepokój. Próbujesz o tym porozmawiać i zakomunikować, że to, co powiedział, było dla Ciebie przykre, że nie podobało Ci się to, jak się zachował. Pamiętasz, że umawialiście się inaczej, ale potem przez przypadek widziałaś tę wiadomość, która po chwili została usunięta. Wtedy rozmowa zaczyna się zmieniać: nie rozmawiacie już o tym, co zrobił partner, tylko o Twojej pamięci, o tym, że jesteś nadwrażliwa, zazdrosna, niezrównoważona. O Twoim „nieodpowiednim” tonie głosu, o tym, że „znowu wszystko komplikujesz”. Po kilkunastu minutach nie jesteś już pewna, po co właściwie zaczęłaś rozmowę. Po godzinie możesz przepraszać za własną reakcję, następnego dnia zastanawiać się: „Może rzeczywiście przesadziłam?”

Gaslighting nie zawsze wygląda jak jawne, brutalne kłamstwo. Nie zawsze ktoś mówi Ci wprost, że jesteś chora psychicznie albo całkowicie niezdolna do oceny sytuacji. Czasami zaczyna się od pozornie niewinnych zdań: „Źle to zrozumiałaś”, „Jesteś zbyt emocjonalna”, „Znowu robisz problem”, „To był tylko żart”. Powtarzane regularnie mogą sprawić, że stopniowo przestajesz ufać własnym emocjom, pamięci i interpretacji wydarzeń.

W tym artykule wyjaśnię, czym jest gaslighting w związku, jak go rozpoznać i dlaczego może mieć tak silny wpływ na psychikę.

Jeśli dopiero zastanawiasz się, czy Twoja relacja jest niezdrowa, przeczytaj również artykuł:

„Jak rozpoznać toksyczny związek? 15 sygnałów, których nie warto ignorować”

A jeśli widzisz już problem, ale nie rozumiesz, dlaczego mimo cierpienia nadal trudno Ci odejść, pomocny może być tekst:

„Dlaczego tak trudno odejść z toksycznego związku, nawet kiedy wiesz, że Cię niszczy?”

Jak działa gaslighting w związku?

Wyobraź sobie sytuację: partner obiecuje, że po pracy wróci prosto do domu, ale później dowiadujesz się, że spotkał się ze znajomymi i nic Ci nie powiedział.

Pytasz: „Dlaczego mnie okłamałeś?”

Na co on odpowiada: „Nie okłamałem Cię. Mówiłem, że być może gdzieś wyjdę”.

Ty pamiętasz, że niczego takiego nie powiedział. Odpowiadasz więc: „Nie mówiłeś tego”.

Partner wzdycha: „Naprawdę zaczynam się martwić o Twoją pamięć”.

Próbujesz wrócić do tematu: „Chodzi mi o to, że mieliśmy wspólne plany”.

- „Nie mieliśmy żadnych konkretnych planów. To Ty coś sobie wymyśliłaś”.

- „Mówiłam Ci rano, że chciałam zjeść razem kolację”.

- „No właśnie. Chciałaś. Ale ja niczego nie obiecywałem”.

Po kilku minutach nie rozmawiacie już o tym, że partner nie dotrzymał ustalenia, tylko bronisz swojej pamięci, próbujesz udowodnić, że rozmowa rzeczywiście miała miejsce, zastanawiasz się, czy może użyłaś niewłaściwego słowa, czy powiedziałaś „umówiliśmy się”, czy tylko „moglibyśmy”.

To właśnie jeden z mechanizmów gaslightingu → Uwaga zostaje przesunięta z zachowania partnera na wiarygodność Twojej perspektywy.

12 zdań, które mogą być oznaką gaslightingu

Pojedyncze zdanie nie zawsze świadczy o manipulacji. Ważny jest kontekst, częstotliwość i to, co dzieje się z Tobą po takich rozmowach. Czy możesz przedstawić swoją perspektywę? Czy partner dopuszcza możliwość, że mógł Cię zranić? Czy rozmowa prowadzi do wyjaśnienia sytuacji? Czy kończy się tym, że czujesz się zagubiona, winna i coraz mniej pewna siebie?

Poniższe zdania często pojawiają się w relacjach, w których jedna osoba systematycznie podważa doświadczenie drugiej.

1. „Przesadzasz”

To jedno z najczęściej używanych zdań w niezdrowych relacjach. Możesz mówić o czymś, co Cię zabolało, wzbudziło niepokój albo naruszyło Twoją granicę, ale zamiast zainteresowania tym, co czujesz, słyszysz: „Przesadzasz”.

To zdanie nie odnosi się do faktów, ponieważ nie wyjaśnia sytuacji, nie pomaga zrozumieć intencji. Jego celem lub skutkiem jest unieważnienie Twojej reakcji. Oczywiście, ludzie czasami reagują intensywniej, niż wymaga tego sytuacja. Każdemu może się to zdarzyć, ale w zdrowej relacji partner może jednak powiedzieć: „Nie chciałem Cię zranić, ale widzę, że to było dla Ciebie ważne”, „Inaczej oceniam tę sytuację, ale chcę zrozumieć, dlaczego tak zareagowałaś”, „Moim zdaniem nie miałem złych intencji, jednak rozumiem, że mogłaś poczuć się pominięta”.

Różnica polega na tym, że Twoje emocje nie zostają automatycznie uznane za dowód Twojej nieracjonalności lub przewrażliwienia.

2. „Jesteś przewrażliwiona”

Jeżeli słyszysz to regularnie, możesz zacząć kontrolować każdą własną reakcję. Zanim powiesz, że coś Ci się nie podoba, zastanawiasz się: „Czy nie jestem zbyt wrażliwa?”, „Czy normalna osoba też by się zdenerwowała?”, „Czy mam prawo o tym mówić?”, Po pewnym czasie możesz zacząć milczeć, i wcale nie dlatego, że problem zniknął, tylko dlatego, że boisz się kolejnego oskarżenia o nadwrażliwość.

Wrażliwość sama w sobie nie jest wadą. Możesz reagować silnie na pewne sytuacje. Możesz mieć trudne doświadczenia z przeszłości. Możesz potrzebować więcej jasności, bezpieczeństwa albo przewidywalności. W zdrowym związku można o tym rozmawiać bez używania Twojej wrażliwości jako argumentu przeciwko Tobie.

3. „Nigdy czegoś takiego nie powiedziałem”

Czasami ludzie naprawdę nie pamiętają swoich słów, czasami inaczej zapamiętują tę samą rozmowę. Problem pojawia się wtedy, gdy partner niemal zawsze zaprzecza temu, co było dla niego niewygodne. Mógł coś obiecać, mógł Cię obrazić czy powiedzieć, że nie chce z Tobą być. Mógł przyznać się do flirtu, a następnego dnia słyszysz: „Nigdy tego nie powiedziałem”, „Wymyśliłaś to sobie”, „Źle usłyszałaś”, „Znowu przekręcasz moje słowa”.

Z czasem możesz zacząć robić zrzuty ekranu, zapisywać rozmowy albo odtwarzać w głowie każde zdanie. Nie dlatego, że masz obsesję na punkcie szczegółów, tylko dlatego, że potrzebujesz dowodów na to, że Twoja pamięć nadal działa.

4. „To był tylko żart”

Żart może być nietrafiony. Można powiedzieć coś nieprzyjemnego bez zamiaru skrzywdzenia drugiej osoby. W zdrowej relacji reakcja może wyglądać tak: „Nie wiedziałem, że Cię to zaboli. Przepraszam”. W relacji opartej na unieważnianiu częściej usłyszysz: „Nie masz poczucia humoru”, „Z Tobą naprawdę nie można żartować”, „Wszyscy się śmiali, tylko Ty robisz problem”.

Wtedy odpowiedzialność za raniący komentarz zostaje przeniesiona na Ciebie i nie chodzi już o to, co partner powiedział, tylko o to, że rzekomo nie potrafisz właściwie reagować. Żart przestaje być żartem, kiedy jego koszt emocjonalny zawsze ponosi ta sama osoba.

5. „Znowu robisz problem z niczego”

To zdanie może sprawić, że zaczniesz kwestionować znaczenie własnych potrzeb. Być może temat rzeczywiście wydaje się partnerowi mało istotny. Dla Ciebie jednak może dotyczyć zaufania, lojalności, szacunku albo poczucia bezpieczeństwa. W związku nie wszystko musi być równie ważne dla obu osób. Partner nie musi przeżywać sytuacji dokładnie tak jak Ty, ale może uznać, że coś jest dla Ciebie ważne.

„Nie rozumiem jeszcze, dlaczego tak mocno Cię to poruszyło, ale chcę posłuchać”.

To zupełnie inny komunikat niż: „Znowu robisz aferę”.

6. „To przez Ciebie tak zareagowałem”

„Gdybyś nie krzyczała, nie powiedziałbym tego”, „Gdybyś mnie nie prowokowała, nie uderzyłbym pięścią w ścianę”, „Gdybyś nie była taka zazdrosna, nie musiałbym ukrywać telefonu”, „Gdybyś mnie bardziej wspierała, nie szukałbym bliskości gdzie indziej”.

To mechanizm przenoszenia odpowiedzialności. Każdy człowiek odpowiada za swoje zachowanie. Możesz być zdenerwowana, możesz powiedzieć coś nieprzyjemnego czy popełnić błąd. Partner nadal odpowiada za to, jak wybiera zareagować. W zdrowej rozmowie obie osoby mogą przyjąć odpowiedzialność za swoją część konfliktu. W gaslightingu jedna osoba przedstawia swoje zachowanie jako nieunikniony skutek Twoich wad.

7. „Wszyscy uważają, że jesteś trudna”

To zdanie ma szczególną siłę, ponieważ wprowadza do rozmowy niewidzialną grupę świadków: „Moi znajomi też zauważyli, jaka jesteś”, „Moja rodzina uważa, że przesadzasz”, „Każdy widzi, że masz problem”, „Nikt poza Tobą nie robiłby z tego afery”.

Nie zawsze możesz sprawdzić, czy te osoby rzeczywiście coś powiedziały. Nawet jeśli powiedziały, mogły znać wyłącznie wersję partnera. Celem takiego komunikatu bywa stworzenie poczucia, że cały świat potwierdza jego ocenę, a Ty jesteś jedyną osobą, która nie rozumie rzeczywistości. W efekcie możesz zacząć czuć się osamotniona i zawstydzona.

8. „Masz problemy ze sobą”

Być może masz trudności emocjonalnej, jesteś w terapii, lub doświadczasz lęku, depresji, traumy albo masz za sobą bolesne relacje. To jednak nie oznacza, że każda Twoja obserwacja jest niewiarygodna. W niezdrowym związku wiedza o Twoich trudnościach może zostać użyta przeciwko Tobie: „To Twoje lęki”, „To przez Twoją traumę”, „Znowu odzywają się Twoje problemy”, „Powinnaś porozmawiać o tym ze swoim terapeutą”.

Czasami takie zdania brzmią wręcz rozsądnie, ale problem pojawia się wtedy, gdy diagnoza, terapia albo przeszłość stają się sposobem na unikanie odpowiedzialności za aktualne zachowanie partnera. Możesz mieć zaburzenia lękowe i jednocześnie prawidłowo zauważać kłamstwo. Możesz mieć traumę i jednocześnie mieć prawo nie zgadzać się na poniżanie. Możesz być emocjonalna i jednocześnie trafnie oceniać, że coś jest nie w porządku.

9. „Z Tobą nie da się normalnie rozmawiać”

Po tym zdaniu rozmowa często się kończy, bo partner nie musi już odpowiadać na pytania, wyjaśniać sprzeczności, brać odpowiedzialności. Problemem zostaje rzekomo sam fakt, że próbujesz rozmawiać. Być może płaczesz, podnosisz głos i rzeczywiście jesteś zdenerwowana.

Można wtedy powiedzieć: „Potrzebuję przerwy, wróćmy do tego za godzinę”, „Nie chcę rozmawiać, kiedy krzyczymy”, „Spróbujmy ustalić, co dokładnie się wydarzyło”...

Zdanie „z Tobą nie da się rozmawiać” jest czymś innym. Nie opisuje konkretnego zachowania, tylko uderza w całą Twoją osobowość.

10. „Wymyślasz sobie”

Widzisz zmianę zachowania partnera, odczuwasz dystans, dostrzegasz jak ukrywa telefon, zauważasz brak spójności w jego opowieściach, ale kiedy pytasz, to słyszysz: „Wymyślasz sobie”.

Czasami rzeczywiście możemy błędnie interpretować sytuacje. Lęk może wpływać na sposób, w jaki odbieramy zachowanie innych. Zdrowa relacja daje jednak przestrzeń na wyjaśnienie. „Rozumiem, że mogło to wyglądać podejrzanie. Powiem Ci, co się wydarzyło”. Gaslighting nie wyjaśnia. Gaslighting podważa Twoją zdolność do zadawania pytań.

11. „Gdybyś mi ufała, nie pytałabyś o takie rzeczy”

Zaufanie nie oznacza rezygnacji z prawa do informacji, nie oznacza, że masz ignorować niespójności, i że nie wolno Ci zapytać o zachowanie, które wzbudziło Twój niepokój. Zaufanie buduje się poprzez spójność, szczerość i przewidywalność, a nie poprzez wymaganie, żeby druga osoba nigdy nie stawiała pytań. Kiedy partner przedstawia każde pytanie jako atak albo dowód Twojej patologicznej zazdrości, możesz zacząć tłumić własny niepokój. Nawet wtedy, gdy istnieją realne powody, żeby coś wyjaśnić.

12. „To Ty jesteś toksyczna”

Poznajesz pojęcia takie jak gaslighting, manipulacja, narcyzm albo przemoc emocjonalna. Próbujesz nazwać zachowanie partnera, ale kiedy mówisz do niego: „Mam wrażenie, że podważasz moje emocje”, czy „Czuję się manipulowana”, bądź „Nie zgadzam się, żebyś odwracał sytuację przeciwko mnie” to w odpowiedzi słyszysz: „To Ty mną manipulujesz”, „To Ty jesteś narcyzem”, „To właśnie Ty stosujesz gaslighting”, „Wszystko projektujesz na mnie”.

Język psychologiczny może pomagać rozumieć relacje, ale może również zostać użyty jak broń. Samo użycie właściwego terminu nie oznacza jeszcze, że ktoś bierze odpowiedzialność albo chce zrozumieć sytuację.

Warto wrócić do konkretów: co się wydarzyło? Kto co powiedział? Czy można swobodnie przedstawić dwie perspektywy? Czy jedna osoba musi zawsze zostać uznana za problem?

Skąd mam wiedzieć, czy to gaslighting, czy zwykły konflikt?

W każdym związku ludzie czasami inaczej pamiętają wydarzenia. Każdy może powiedzieć coś defensywnego czy zbagatelizować uczucia partnera albo źle zareagować w stresie. Nie chodzi więc o pojedyncze zdanie. Ważny jest schemat.

Zadaj sobie kilka pytań:

Czy po rozmowach często nie pamiętam już, od czego zaczął się konflikt?

Czy regularnie przepraszam za poruszenie problemu?

Czy potrzebuję dowodów, żeby zaufać własnej pamięci?

Czy boję się mówić o swoich emocjach, ponieważ wiem, że zostanę nazwana przewrażliwioną?

Czy partner niemal nigdy nie przyznaje, że mógł mnie zranić?

Czy każda rozmowa o jego zachowaniu kończy się rozmową o moich wadach?

Czy coraz częściej pytam innych ludzi, czy moja reakcja jest „normalna”?

Czy czuję się zagubiona, nawet kiedy wcześniej byłam pewna tego, co się wydarzyło?

Czy mam wrażenie, że muszę bardzo precyzyjnie dobierać słowa, ponieważ każdy szczegół zostanie wykorzystany przeciwko mnie?

Czy coraz mniej ufam sobie?

To właśnie skutki są często najważniejszą wskazówką.

Jak gaslighting wpływa na psychikę?

Długotrwałe podważanie Twojej perspektywy może prowadzić do głębokich zmian w sposobie funkcjonowania. Na początku bronisz się, później zaczynasz się tłumaczyć, a następnie próbujesz jeszcze lepiej formułować swoje wypowiedzi, aż w końcu możesz całkowicie zrezygnować z mówienia o tym, co czujesz.

Utrata zaufania do siebie

Możesz coraz częściej potrzebować zewnętrznego potwierdzenia. Pytasz przyjaciółkę: „Czy ja przesadzam?”, „Jak Ty byś zareagowała?”, „Czy to było normalne?” Nie szukasz już wyłącznie wsparcia, tylko kogoś, kto powie Ci, czy Twoja wersja rzeczywistości w ogóle jest wiarygodna.

Nadmierne analizowanie

Po każdej rozmowie odtwarzasz jej przebieg. Zastanawiasz się czy powiedziałaś coś zbyt ostro, czy powinnaś używać słowa ‘zawsze’, czy może źle zaczęłaś, czy Twoje pytanie zabrzmiało oskarżająco… Analiza nie prowadzi do rozwiązania. Prowadzi do coraz większej koncentracji na własnych błędach.

Lęk przed konfliktem

Zaczynasz przewidywać reakcje partnera. Wiesz, które tematy go denerwują, jakie pytanie może wywołać milczenie, atak albo wyśmianie. Stopniowo rezygnujesz z poruszania ważnych spraw. Nie dlatego, że przestały być ważne, tylko dlatego, że koszt rozmowy staje się zbyt wysoki.

Poczucie winy

Możesz mieć wrażenie, że to Ty niszczysz związek. Gdybyś była mniej zazdrosna, mniej emocjonalna, bardziej wyrozumiała. Gdybyś nie wracała do przeszłości, częściej odpuszczała, to być może wtedy byłoby dobrze.

W ten sposób coraz więcej odpowiedzialności bierzesz na siebie, a coraz mniej pozostaje po stronie partnera.

Izolacja

Możesz przestać opowiadać bliskim o tym, co dzieje się w związku, wstydzić się, nie chcieć słyszeć, że powinnaś odejść, obawiać się, że nie będą Ci wierzyć, ponieważ partner wobec innych zachowuje się zupełnie inaczej. Im mniej masz kontaktu z innymi perspektywami, tym łatwiej uwierzyć, że problem rzeczywiście jest wyłącznie w Tobie.

Dlaczego tak trudno rozpoznać gaslighting?

Gaslighting rzadko pojawia się pierwszego dnia relacji, tylko rozwija się stopniowo. Na początku partner może być uważny, czuły i bardzo zainteresowany Twoimi emocjami. Z czasem jednak zaczynają pojawiać się drobne komentarze: „Za dużo analizujesz”, „Zawsze wszystko bierzesz do siebie”, „Masz tendencję do przesadzania”.

Takie zdania mogą nawet brzmieć jak troska, szczególnie jeśli czasami rzeczywiście jesteś lękowa albo mocno przeżywasz konflikty. Później partner zaczyna używać tej narracji w coraz większej liczbie sytuacji. Każdy problem staje się dowodem Twojej nadwrażliwości, każde pytanie - dowodem braku zaufania, każda granica - próbą kontroli,a każda emocja – przesadą. Ponieważ proces ten jest stopniowy, możesz nie zauważyć momentu, w którym przestałaś ufać sobie.

Czy osoba stosująca gaslighting robi to świadomie?

Nie zawsze. Niektórzy ludzie celowo manipulują faktami, żeby uniknąć konsekwencji, utrzymać kontrolę albo ukryć swoje zachowanie. Inni powtarzają schematy wyniesione z domu, mogą nie tolerować poczucia winy, nie potrafić przyjąć, że zrobili coś krzywdzącego i automatycznie bronić własnego obrazu siebie.

Ludzie mogą szczerze wierzyć, że każda krytyka jest atakiem ale nieświadomość nie oznacza jednak braku konsekwencji. Jeżeli ktoś regularnie podważa Twoją pamięć, uczucia i zdolność oceny sytuacji, wpływ na Ciebie może być bardzo poważny - niezależnie od tego, czy robi to z pełnym wyrachowaniem. Wyjaśnienie mechanizmu nie powinno prowadzić do ignorowania skutków.

Co zrobić, kiedy podejrzewasz gaslighting?

Nie zawsze da się przekonać drugą osobę, że stosuje manipulację, szczególnie jeśli każda próba rozmowy kończy się kolejnym zaprzeczaniem. Możesz jednak zacząć odzyskiwać kontakt z własną perspektywą.

Zapisuj fakty

Notuj konkretne sytuacje: daty, wypowiedziane słowa, poczynione ustalenia. Nie po to, żeby prowadzić proces przeciwko partnerowi, tylko po to, żeby zobaczyć schemat i nie opierać się wyłącznie na pamięci, która po intensywnych rozmowach może być przeciążona.

Oddzielaj fakty od interpretacji

Fakt: Partner nie wrócił o umówionej godzinie i nie napisał wiadomości.

Interpretacja: „Nie szanuje mnie”.

Emocja: Złość, niepokój, smutek.

Potrzeba: Przewidywalność, kontakt, dotrzymywanie ustaleń.

Takie rozdzielenie pomaga zachować klarowność. Nie oznacza, że Twoja interpretacja jest błędna. Pomaga jednak mówić o konkretach i lepiej rozumieć własną reakcję.

Sprawdzaj, czy w relacji jest miejsce na dwie perspektywy

W zdrowym związku dwie osoby mogą inaczej pamiętać sytuację. Mogą mieć różne intencje i emocje. Nie oznacza to, że jedna z nich musi być szalona, toksyczna albo całkowicie niewiarygodna. Zwróć uwagę, czy partner potrafi powiedzieć: „Nie pamiętam tego tak samo, ale rozumiem, że Ty tak to odebrałaś”, „Nie miałem takiej intencji, ale widzę, że Cię zraniłem”, „Możliwe, że powiedziałem to w złości”. To ważniejsze niż idealna zgodność co do każdego szczegółu.

Rozmawiaj z zaufanymi osobami

Izolacja wzmacnia dezorientację. Kontakt z kimś, kto Cię zna i nie jest emocjonalnie uwikłany w sytuację, może pomóc zobaczyć szerszy obraz. Ważne jednak, żeby była to osoba, która nie będzie Cię zawstydzać ani narzucać natychmiastowej decyzji.

Nie próbuj wygrać każdej rozmowy

Możesz mieć dowody, zrzuty ekranu, dokładnie pamiętać słowa, a mimo to partner nadal będzie zaprzeczał. Czasami kolejne godziny przekonywania go nie przynoszą jasności, a prowadzą tylko do większego wyczerpania. Możesz powiedzieć: „Pamiętam tę sytuację inaczej. Nie zgadzam się z Twoją wersją”, „Nie będę dalej rozmawiać, jeśli moje emocje są wyśmiewane”, „Możemy wrócić do rozmowy, kiedy oboje będziemy gotowi mówić o faktach”. Granica nie musi przekonać partnera. Ma chronić Ciebie.

Czy terapia par pomaga przy gaslightingu?

To zależy od sytuacji. Terapia par może być pomocna, jeśli obie osoby są gotowe przyglądać się swoim zachowaniom, brać odpowiedzialność i pracować nad komunikacją. Jeśli jednak jedna osoba systematycznie manipuluje, zaprzecza faktom, zastrasza partnera albo wykorzystuje informacje z terapii przeciwko niemu, wspólne spotkania mogą nie być wystarczające.

Szczególnej ostrożności wymaga sytuacja, w której występuje przemoc.

Terapia par nie powinna stawać się miejscem, w którym osoba krzywdzona musi jeszcze lepiej nauczyć się komunikować swoje potrzeby, podczas gdy druga nadal unika odpowiedzialności.

Czasami bezpieczniejszym pierwszym krokiem jest psychoterapia indywidualna. Nie po to, żeby terapeuta powiedział Ci, czy masz odejść, tylko po to, żebyś mogła spokojnie przyjrzeć się temu, co dzieje się w relacji i jak wpływa to na Ciebie.

Nie potrzebujesz zgody partnera, żeby uznać własne doświadczenie

To może być jedna z najtrudniejszych rzeczy. Możesz przez długi czas próbować doprowadzić do chwili, w której partner powie: „Masz rację”, „Rzeczywiście Cię zraniłem”, „Tak, manipulowałem”, „Rozumiem, co Ci zrobiłem”.

Taka rozmowa mogłaby przynieść ulgę... Ale nie zawsze się wydarzy. Być może partner nigdy nie uzna Twojej wersji sytuacji, nie przyzna, że kłamał, nie nazwie swojego zachowania manipulacją, ale to wciąż nie oznacza, że musisz czekać z uznaniem własnego bólu.

Nie potrzebujesz jego zgody, żeby powiedzieć: „Ta relacja sprawia, że coraz mniej sobie ufam”. Nie potrzebujesz diagnozy partnera. Nie musisz udowodnić, że jest narcyzem. Nie musisz przekonać wszystkich wokół. Możesz zacząć od pytania do samej siebie: „Jak ja czuję się w tej relacji?”


Psychoterapia online dla osób doświadczających gaslightingu i manipulacji

Gaslighting może sprawić, że nawet umówienie się na terapię budzi wątpliwości. Możesz myśleć, że wyolbrzymiasz, że być może terapeuta uzna, że to Ty jesteś problemem. Możesz mieć obawy, czy potrafisz wszystko dobrze opowiedzieć, że nie masz wystarczających dowodów, i być może to tylko zwykłe kłótnie.

Na psychoterapię nie musisz przychodzić z gotową diagnozą relacji. Nie musisz wiedzieć, czy to na pewno gaslighting. Nie musisz przedstawiać dokumentacji ani przekonywać terapeuty, że Twoje cierpienie jest uzasadnione. Możesz opowiedzieć o konkretnych sytuacjach, o rozmowach, po których czujesz się zagubiona, o tym, że coraz częściej przepraszasz, chociaż to Ty zostałaś zraniona. O lęku przed poruszaniem ważnych tematów. O tym, że nie wiesz już, czy możesz ufać własnej pamięci i emocjom.

W Centrum Psychoterapii Bezstresowo prowadzę psychoterapię online. Pracuję z osobami doświadczającymi trudności w relacjach, manipulacji, przekraczania granic, przemocy emocjonalnej, współuzależnienia oraz utraty zaufania do siebie.

Psychoterapia online pozwala skorzystać ze wsparcia niezależnie od miejsca zamieszkania - w Łodzi, Warszawie, Krakowie, innym mieście w Polsce lub za granicą.

Podczas terapii możemy przyjrzeć się temu:

  • dlaczego tak trudno Ci zaufać własnym emocjom;

  • jak odróżniać fakty od narzuconej interpretacji partnera;

  • dlaczego tak szybko bierzesz winę na siebie;

  • co sprawia, że boisz się stawiać granice;

  • jak odzyskiwać poczucie wpływu i wewnętrzną pewność;

  • czego potrzebujesz, żeby podejmować decyzje zgodne ze sobą.

Terapeuta nie powinien decydować za Ciebie, czy masz zakończyć związek. Może jednak pomóc Ci odzyskać kontakt z własną perspektywą.

Jeżeli po każdej rozmowie z partnerem czujesz się coraz mniej pewna tego, co widziałaś, słyszałaś i czułaś, warto potraktować ten sygnał poważnie. Być może najważniejsze pytanie nie polega na tym, żeby udowodnić fakt stosowania gaslightingu, tylko na zrozumieniu dlaczego w tej relacji coraz mniej ufasz sobie, i właśnie od tego możesz zacząć swoją podróż w głąb siebie.